Części samochodowe oryginał czy zamiennik?

autoexpert-logo

Oferta producentów samochodowych części zamiennych na rynku jest bardzo duża. Poza elementami oryginalnymi dostępny jest szereg zamienników. Przed podjęciem decyzji, które z nich wybrać, warto poznać różnice pomiędzy nimi.

Oryginalne części przeznaczone na pierwszy montaż fabryczny dostępne są przede wszystkim w autoryzowanych stacjach obsługi. Zapakowane są one w oryginalne pudełko oraz sygnowane daną marką pojazdu. Te elementy wyróżnia wysoka jakość, ale i wysoka cena, co w obecnych czasach dla wielu klientów jest poważnym problemem. W takiej sytuacji duży wybór zamienników jest bardzo pomocny. Warto jednak pamiętać, że tańszy nie zawsze znaczy gorszy – w wielu przypadkach zamiennik będzie funkcjonował równie dobrze jak część fabryczna.

Kategorie zamienników

Czym zamienniki różnią się od części oryginalnych? Najczęściej jest to praktycznie taka sama część, ale wykonana przez innego producenta. Należy jednak pamiętać, że bardzo często producenci samochodów zaopatrują się u dostawców zewnętrznych, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że zamiennik został wyprodukowany w tej samej fabryce, co część oryginalna. Jest także wyprodukowany z tych samych materiałów oraz z użyciem tych samych procesów technologicznych. Jedyna różnica to brak logo producenta pojazdu, inne opakowanie i cena.
Zamienniki klasyfikuje się według kilku kategorii. Pierwszą z nich jest grupa części premium. Są to te same części co części oryginalne, produkowane najczęściej na tych samych liniach montażowych, a zasadniczą różnicą pomiędzy nimi jest to, że nie są dedykowane konkretnej marce samochodu (brak logo producenta).
Następną grupą części są zamienniki określano jako te „niższej jakości”. Produkowane są przez wyspecjalizowane firmy mające mocną pozycję na rynku wtórnym, nie dostarczającą jednak części zamiennych na tzw. pierwszy montaż, czyli dla konkretnego producenta samochodu. Oferowane przez nich elementy wykonywane są z dobrych materiałów i najczęściej posiadają odpowiednie certyfikaty dopuszczające je do eksploatacji. Oferta tych części jest szeroka i w efekcie klient może wybrać produkt o relatywnie dobrej jakości i niskiej cenie.
Kupując typowe części eksploatacyjne (np. filtry, klocki hamulcowe, elementy zawieszenia), mamy najczęściej szeroki wybór różnych firm, a przy tej okazji dużą rozpiętość cenową. Niestety nie ma zasady, które części są najlepsze: najtańsze wcale nie muszą być złej jakości, a te najdroższe niekoniecznie posłużą najdłużej.

Części regenerowane


Wiele elementów i podzespołów samochodowych poddawanych jest regeneracji, o czym pisaliśmy w poprzednim wydaniu „autoEXPERTA”. Dzięki niej części otrzymują swoje drugie życie. Nie zawsze jednak jest to opłacalne, a czasem nawet niemożliwe. Jest także grupa części fabrycznych poddawanych regeneracji. Jest to między innymi sprzęt elektryczny, alternatory, rozruszniki czy sprzęgła. W tym przypadku regeneracja dokonywana jest jednak przy zastosowaniu zaawansowanych technologii stosowanych przy produkcji części nowych, dzięki czemu stają się one pełnowartościowymi podzespołami mogącymi z powodzeniem konkurować z częściami fabrycznie nowymi.
Części regenerowane to także znaczne oszczędności. Zwracając przy zakupie wymontowany z auta element, można zaoszczędzić nawet do 80% ceny. Należy również wiedzieć, że części fabrycznie regenerowane muszą być specjalnie oznakowane, aby klient miał pełną świadomość tego, co kupuje.

Jak poprawnie wybrać część zamienną


Wybór tej najodpowiedniejszej części zamiennej do naszego samochodu nie zawsze jest prosty. Zdarza się, że nawet w obrębie jednego modelu samochodu stosowane są różne elementy i wówczas nie wystarczy wiedza o roczniku, pojemności czy też rodzaju nadwozia. Z pomocą przyjść może numer identyfikacyjny pojazdu VIN. To siedemnastoznakowy system znakowania zawierający wszelkie niezbędne informacje o producencie, cechach i roku produkcji pojazdu. Podczas zakupu części podanie tego kodu powinno skutkować dokładnym określeniem oryginalnego, fabrycznego numeru konkretnego elementu. Jeżeli mamy już symbol oryginalnej części, zdecydowanie szybciej możemy odnaleźć odpowiedni zamiennik.
Wybierając zamiennik, często jednak nie mamy pojęcia o jego jakości. Na pierwszy rzut oka są identyczne, a do tego mają bardzo podobną cenę.

* Wahacz

Jako przykład można przytoczyć tutaj wiele elementów – dobry będzie wahacz. Poniżej porównanie 4 egzemplarzy wyprodukowanych przez różne firmy (łącznie z wahaczem oryginalnym):

  • wahacz firmy X – 157,15 zł,
  • wahacz firmy Y – 176,15 zł,
  • wahacz firmy Z (Premium, na 1 montaż) – 223,05 zł,
  • wahacz firmy AA (oryginał) – 363,88 zł.

Wahacz firmy X – produkt zapakowany w folię, dostarczony ze śrubą montażową i zabezpieczającym kapturkiem na sworzeń. Podczas próby montażu okazuje się, że silentblok przesuwa się w obudowie wahacza, a do tego otwór wykonany do przykręcenia wahacza do nadwozia jest zbyt mały, co dyskwalifikuje ten element.

Wahacz firmy Y – opakowanie jak w wahaczu poprzednim, posiada dobrze osadzony silentblock z prawidłowo wykonanym otworem, pasuje do samochodu i może zostać zamontowany bez przeszkód.

Wahacz firmy Z (premium, produkującej również na 1 montaż) – produkt zapakowany w kartonowe pudełko, dostarczona śruba i nakrętka do sworznia. Sworzeń zabezpieczony dodatkowo plastikową osłoną. Na wahaczu wytłoczony numer części producenta, a obok początek numeru oryginału, który został częściowo zeszlifowany. Po początku numeru 8e0… można rozpoznać, że jest to wahacz przeznaczony na pierwszy montaż do samochodu Audi.

Wahacz firmy AA – produkt w opakowaniu foliowym bez żadnych nakrętek ani śrub mocujących. Na wahaczu widoczny nr części OE i logo producenta, który wykonał ten wahacz dla tej marki pojazdu.

Na czym więc polega różnica pomiędzy przedstawionymi powyżej wahaczami? Po pierwsze – cena. Najtańszy wahacz okazał się bublem w najwyższym tego słowa znaczeniu. Pozostałe trzy można zamontować do pojazdu i – poza żywotnością produktu – nie ma tu żadnych różnic. Wahacz firmy Y posłuży średnio przez 30 tys. km, a wahacz firmy Z i firmy AA przez około 100 tys. km. Wahacz firmy Z jest najlepszym wyborem – jest droższy od wahacza Y o 46,90 zł, ale ma jakość wahacza AA oryginału, będąc od niego tańszy o 140,63 zł. W tym wypadku nie warto inwestować w części oryginalne. Już podczas próby montażu wyeliminowaliśmy zamiennik bardzo słabej jakości. Takich przepadków jest jednak bardzo niewiele. W porażającej większości przypadków o jakości użytej części zamiennej dowiadujemy się podczas eksploatacji, czasami po kilku tygodniach, a czasami po miesiącach. W przypadku zawieszenia sprawa jest dość prosta. Coś stuka, skrzypi, a po wizycie w warsztacie okazuje się że „nasz zamiennik zawiódł”. Często jedynymi konsekwencjami, jakie poniesiemy, jest ponowna wymiana wahacza na inny i reklamacja na wadliwy produkt.

* Amortyzator

Pozostając dalej przy zawieszeniu, posłużmy się przykładem amortyzatorów:

  • amortyzator firmy X – 248 zł,
  • amortyzator firmy Y – 296,45 zł,
  • amortyzator firmy Z – 648,50 zł.

Założenie: wymieniając amortyzatory, wymieniamy także poduszki z odbojami
i osłonami, stosując produkty tego samego producenta co amortyzator

Na pierwszy rzut oka amortyzatory wykonane są bardzo solidnie i starannie, identycznie zabezpieczone i opakowane do transportu. Po zamontowaniu amortyzatorów firmy X i Y samochód zachowuje się identycznie, dobrze amortyzuje, nie skacze po jezdni, a do tego badania na shocktesterze pokazują zbliżoną sprawność obu zamienników. Jednak samochód z opinii użytkownika prowadzi się trochę inaczej niż wcześniej na starych zużytych amortyzatorach. Po kilku miesiącach i przejechanych 10 tys. km samochód z amortyzatorami firmy Y przyjeżdża i zgłasza problem pozornie niemający nic wspólnego z wykonaną naprawą. Chodzi o to, że „coś wyje podczas jazdy” – sprawdzamy łożyska kół, wszystko w porządku. Stwierdzamy wyząbkowane opony, ale tylko na osi, na której wymieniliśmy amortyzatory. Po przyjrzeniu się „naszym prawie nowym amortyzatorom” nie znajdujemy żadnych wycieków, jednak shocktester dał odpowiedź – sprawność amortyzatorów spadła o 40%. W tym przypadku wadliwy zamiennik doprowadził do zniszczenia innego elementu (opon) w pojeździe. Reklamacja wnosząca dodatkowe roszczenia do producenta amortyzatorów będzie bardzo trudna, a w wielu przypadkach zakończona sprawą sądową z licznymi kosztownymi ekspertyzami, co i tak nie gwarantuje satysfakcji w postaci zwrotu kosztów.

Amortyzatory firmy X po przejechaniu 15 tys. km i pierwszym przeglądzie pojawiły się wycieki oleju i głuche stuki dochodzące z górnej części amortyzatorów. Konieczna również reklamacja wadliwego produktu.

Amortyzatory firmy Z po przejechaniu 60 tys. km bez żadnych problemów.

Wnioski: zgłoszenie klienta, że samochód z amortyzatorami firmy X i Y prowadzi się dziwnie nie było bezpodstawne. Często bowiem w przypadku amortyzatorów okazuje się, że samochód po wymianie na dobry zamiennik zaczyna inaczej się prowadzić. Dlaczego tak jest? Spowodowane to jest często złym doborem zamiennika. Błąd jest wprowadzany na poziomie specyfikacji producenta produkującego dany zamiennik. Producent pojazdu, budując samochód odpowiednio do danej wersji pojazdu, dobiera zawieszenie samochodu. Służą do tego między innymi różne twardości i amortyzatory z różnymi charakterystykami tłumienia. Dla jednego samochodu z jednym rodzajem silnika potrafi być nawet kilkanaście rodzajów, a tymczasem producent zamienników wyróżnia dwa rodzaje (sportowe i standardowe). Błąd jest do tego stopnia, że wpisując którykolwiek numer amortyzatora dostajemy z katalogu kros na jeden z dwóch produkowanych dostępnych zamienników. Powód jest oczywisty – nie opłacałoby się produkować tylu różnych zamienników. W przypadku amortyzatorów warto rozważyć zakup produktu oryginalnego z sieci ASO.

* Tarcze hamulcowe

Inny przykład – tarcze hamulcowe:

  • tarcze hamulcowe firma A – 370,85 zł,
  • tarcza hamulcowa firma B – 225,25 zł,
  • tarcze hamulcowe firma C (oryginał) – 445,01 zł.

Założenie: wymieniając tarcze montujemy również okładziny hamulcowe tego samego producenta, co tarcze.

Tarcze hamulcowe firmy A zapakowane w pudełka, w całości pokryte farbą zabezpieczającą. Są produkowane na pierwszy montaż. Hamulec po dotarciu jest twardy. Bardzo dobrze reaguje na naciśnięcie pedału hamulca. Samochód podczas hamowania z dużych prędkości zatrzymuje się na krótkim odcinku drogi, brak zastrzeżeń do układu hamulcowego.

Tarcze hamulcowe firmy B zapakowane w pudełka. Brak pokrycia farbą zabezpieczająca. Po dotarciu słyszalne piski z układu hamulcowego, smród palonych klocków i miękki pedał jakby z gumy wpadający w podłogę. Po kilku tygodniach widoczny na tarczach rdzawy nalot. Dodatkowo po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów podczas hamowania można zaobserwować drżenie kierownicy w rękach. Opisane efekty są na skutek użytego słabej jakości materiału do produkcji tarcz. Spowodowało to złe odprowadzanie ciepła z tarczy, co w kolejności doprowadziło do piszczenia układu hamulcowego i przykrego zapachu z palących się klocków hamulcowych oraz szybkie pogięcie się tarczy (bicie boczne tarczy odczuwalne na kole kierowniczym).

Tarcze hamulcowe firmy C zapakowane w folie i pokryte farba zabezpieczającą. Posiadają wszystkie atuty tarcz firmy A. Produkt bardzo trwały i wystarcza na około 60 tys. km.

Z doświadczenia warsztatowego zauważyłem, że samochody marki premium „nie lubią zamienników”, tzn. jak dobry produkt byśmy nie założyli, to samochód nie hamuje tak efektywnie jak na oryginalnym układzie hamulcowym.

Jednak nie można generalizować, że tylko oryginał będzie najlepszy. Wiele tu również zależy od użytkownika pojazdu, stylu jazdy, rodzaju pokonywanej drogi czy specyfiki używania samochodu.
Jak zatem wybrać dobry zamiennik? Przy wyborze można kierować się oczywiście renomą firmy. Są producenci, którzy od lat sprzedają części i współpracują z większością marek. Renomowane firmy potrafią być jednak drogie, dlatego warto wypytać sprzedawcę o różnice między poszczególnymi producentami i opinie innych klientów.
Należy pamiętać jedno: nie kupujemy części z nieznanego źródła (bez podanej nazwy producenta, gwarancji, paragonu lub faktury), a także bez certyfikatów bezpieczeństwa. Niestety, wśród części zamiennych też zdarzają się „podróbki”, dlatego warto wybierać pewnych sprzedawców.
Kluczem jest mechanik i warsztat. Warsztat przeważnie ma dość dużą wiedzę na temat jakości części zamiennych przede wszystkim z własnych doświadczeń nabywanych przez lata prowadzonej działalności. Warsztaty ponadto dysponują historią napraw w jednym miejscu, sprawdzają się jako doradcy przy doborze oraz oferują takie przywileje, jak systemy rabatowe czy serwis door to door.

Zamienniki a gwarancja pojazdu


W ramach przepisów wychodzących naprzeciw oczekiwaniom konsumentów w Polsce od 1 listopada 2004 roku na mocy rozporządzenia Unii Europejskiej obowiązują przepisy GVO. Pozwalają one na to, aby kierowcy sami mogli decydować o tym, jakie części mają być wymienione w ich pojeździe będącym na gwarancji bez jej utraty czy ograniczenia. Mogą być to elementy oryginalne dostarczone przez klienta lub części o tzw. standardzie „porównywalnej jakości”. Nie mogą być to jednak elementy wadliwe i nieznanego pochodzenia.
Podsumowując, należy pamiętać wybór zamienników jest naprawdę duży, różnice w ich cenach także odmienne. Dobrze zatem kierować się zasadą złotego środka. Można wiele oszczędzić, ale nigdy kosztem bezpieczeństwa.

Rafał Kornatko
Autor jest właścicielem serwisu „Morela”

źródło:

i niskiej cenie.

Kupując typowe części eksploatacyjne (np. filtry, klocki hamulcowe, elementy zawieszenia), mamy najczęściej szeroki wybór różnych firm, a przy tej okazji dużą rozpiętość cenową. Niestety nie ma zasady, które części są najlepsze: najtańsze wcale nie muszą być złej jakości, a te najdroższe niekoniecznie posłużą najdłużej.

Części regenerowane
Wiele elementów i podzespołów samochodowych poddawanych jest regeneracji, o czym pisaliśmy w poprzednim wydaniu „autoEXPERTA”. Dzięki niej części otrzymują swoje drugie życie. Nie zawsze jednak jest to opłacalne, a czasem nawet niemożliwe. Jest także grupa części fabrycznych poddawanych regeneracji. Jest to między innymi sprzęt elektryczny, alternatory, rozruszniki czy sprzęgła. W tym przypadku regeneracja dokonywana jest jednak przy zastosowaniu zaawansowanych technologii stosowanych przy produkcji części nowych, dzięki czemu stają się one pełnowartościowymi podzespołami mogącymi z powodzeniem konkurować z częściami fabrycznie nowymi.
Części regenerowane to także znaczne oszczędności. Zwracając przy zakupie wymontowany z auta element, można zaoszczędzić nawet do 80% ceny. Należy również wiedzieć, że części fabrycznie regenerowane muszą być specjalnie oznakowane, aby klient miał pełną świadomość tego, co kupuje.

Jak poprawnie wybrać część zamienną
Wybór tej najodpowiedniejszej części zamiennej do naszego samochodu nie zawsze jest prosty. Zdarza się, że nawet w obrębie jednego modelu samochodu stosowane są różne elementy i wówczas nie wystarczy wiedza o roczniku, pojemności czy też rodzaju nadwozia. Z pomocą przyjść może numer identyfikacyjny pojazdu VIN. To siedemnastoznakowy system znakowania zawierający wszelkie niezbędne informacje o producencie, cechach i roku produkcji pojazdu. Podczas zakupu części podanie tego kodu powinno skutkować dokładnym określeniem oryginalnego, fabrycznego numeru konkretnego elementu. Jeżeli mamy już symbol oryginalnej części, zdecydowanie szybciej możemy odnaleźć odpowiedni zamiennik.
Wybierając zamiennik, często jednak nie mamy pojęcia o jego jakości. Na pierwszy rzut oka są identyczne, a do tego mają bardzo podobną cenę.

* Wahacze
Jako przykład można przytoczyć tutaj wiele elementów – dobry będzie wahacz. Poniżej porównanie 4 egzemplarzy wyprodukowanych przez różne firmy (łącznie z wahaczem oryginalnym):

  • wahacz firmy X – 157,15 zł,
  • wahacz firmy Y – 176,15 zł,
  • wahacz firmy Z (Premium, na 1 montaż) – 223,05 zł,
  • wahacz firmy AA (oryginał) – 363,88 zł.

Wahacz firmy X – produkt zapakowany w folię, dostarczony ze śrubą montażową i zabezpieczającym kapturkiem na sworzeń. Podczas próby montażu okazuje się, że silentblok przesuwa się w obudowie wahacza, a do tego otwór wykonany do przykręcenia wahacza do nadwozia jest zbyt mały, co dyskwalifikuje ten element.

Wahacz firmy Y – opakowanie jak w wahaczu poprzednim, posiada dobrze osadzony silentblock z prawidłowo wykonanym otworem, pasuje do samochodu i może zostać zamontowany bez przeszkód.

Wahacz firmy Z (premium, produkującej również na 1 montaż) – produkt zapakowany w kartonowe pudełko, dostarczona śruba i nakrętka do sworznia. Sworzeń zabezpieczony dodatkowo plastikową osłoną. Na wahaczu wytłoczony numer części producenta, a obok początek numeru oryginału, który został częściowo zeszlifowany. Po początku numeru 8e0… można rozpoznać, że jest to wahacz przeznaczony na pierwszy montaż do samochodu Audi.

Wahacz firmy AA – produkt w opakowaniu foliowym bez żadnych nakrętek ani śrub mocujących. Na wahaczu widoczny nr części OE i logo producenta, który wykonał ten wahacz dla tej marki pojazdu.

Na czym więc polega różnica pomiędzy przedstawionymi powyżej wahaczami? Po pierwsze – cena. Najtańszy wahacz okazał się bublem w najwyższym tego słowa znaczeniu. Pozostałe trzy można zamontować do pojazdu i – poza żywotnością produktu – nie ma tu żadnych różnic. Wahacz firmy Y posłuży średnio przez 30 tys. km, a wahacz firmy Z i firmy AA przez około 100 tys. km. Wahacz firmy Z jest najlepszym wyborem – jest droższy od wahacza Y o 46,90 zł, ale ma jakość wahacza AA oryginału, będąc od niego tańszy o 140,63 zł. W tym wypadku nie warto inwestować w części oryginalne. Już podczas próby montażu wyeliminowaliśmy zamiennik bardzo słabej jakości. Takich przepadków jest jednak bardzo niewiele. W porażającej większości przypadków o jakości użytej części zamiennej dowiadujemy się podczas eksploatacji, czasami po kilku tygodniach, a czasami po miesiącach. W przypadku zawieszenia sprawa jest dość prosta. Coś stuka, skrzypi, a po wizycie w warsztacie okazuje się że „nasz zamiennik zawiódł”. Często jedynymi konsekwencjami, jakie poniesiemy, jest ponowna wymiana wahacza na inny i reklamacja na wadliwy produkt.

* Amortyzatory
Pozostając dalej przy zawieszeniu, posłużmy się przykładem amortyzatorów:

  • amortyzator firmy X – 248 zł,
  • amortyzator firmy Y – 296,45 zł,
  • amortyzator firmy Z – 648,50 zł.

Założenie: wymieniając amortyzatory, wymieniamy także poduszki z odbojami
i osłonami, stosując produkty tego samego producenta co amortyzator

Na pierwszy rzut oka amortyzatory wykonane są bardzo solidnie i starannie, identycznie zabezpieczone i opakowane do transportu. Po zamontowaniu amortyzatorów firmy X i Y samochód zachowuje się identycznie, dobrze amortyzuje, nie skacze po jezdni, a do tego badania na shocktesterze pokazują zbliżoną sprawność obu zamienników. Jednak samochód z opinii użytkownika prowadzi się trochę inaczej niż wcześniej na starych zużytych amortyzatorach. Po kilku miesiącach i przejechanych 10 tys. km samochód z amortyzatorami firmy Y przyjeżdża i zgłasza problem pozornie niemający nic wspólnego z wykonaną naprawą. Chodzi o to, że „coś wyje podczas jazdy” – sprawdzamy łożyska kół, wszystko w porządku. Stwierdzamy wyząbkowane opony, ale tylko na osi, na której wymieniliśmy amortyzatory. Po przyjrzeniu się „naszym prawie nowym amortyzatorom” nie znajdujemy żadnych wycieków, jednak shocktester dał odpowiedź – sprawność amortyzatorów spadła o 40%. W tym przypadku wadliwy zamiennik doprowadził do zniszczenia innego elementu (opon) w pojeździe. Reklamacja wnosząca dodatkowe roszczenia do producenta amortyzatorów będzie bardzo trudna, a w wielu przypadkach zakończona sprawą sądową z licznymi kosztownymi ekspertyzami, co i tak nie gwarantuje satysfakcji w postaci zwrotu kosztów.

Amortyzatory firmy X po przejechaniu 15 tys. km i pierwszym przeglądzie pojawiły się wycieki oleju i głuche stuki dochodzące z górnej części amortyzatorów. Konieczna również reklamacja wadliwego produktu.

Amortyzatory firmy Z po przejechaniu 60 tys. km bez żadnych problemów.

Wnioski: zgłoszenie klienta, że samochód z amortyzatorami firmy X i Y prowadzi się dziwnie nie było bezpodstawne. Często bowiem w przypadku amortyzatorów okazuje się, że samochód po wymianie na dobry zamiennik zaczyna inaczej się prowadzić. Dlaczego tak jest? Spowodowane to jest często złym doborem zamiennika. Błąd jest wprowadzany na poziomie specyfikacji producenta produkującego dany zamiennik. Producent pojazdu, budując samochód odpowiednio do danej wersji pojazdu, dobiera zawieszenie samochodu. Służą do tego między innymi różne twardości i amortyzatory z różnymi charakterystykami tłumienia. Dla jednego samochodu z jednym rodzajem silnika potrafi być nawet kilkanaście rodzajów, a tymczasem producent zamienników wyróżnia dwa rodzaje (sportowe i standardowe). Błąd jest do tego stopnia, że wpisując którykolwiek numer amortyzatora dostajemy z katalogu kros na jeden z dwóch produkowanych dostępnych zamienników. Powód jest oczywisty – nie opłacałoby się produkować tylu różnych zamienników. W przypadku amortyzatorów warto rozważyć zakup produktu oryginalnego z sieci ASO.

* Tarcze hamulcowe

Inny przykład – tarcze hamulcowe:

  • tarcze hamulcowe firma A – 370,85 zł,
  • tarcza hamulcowa firma B – 225,25 zł,
  • tarcze hamulcowe firma C (oryginał) – 445,01 zł.

Założenie: wymieniając tarcze montujemy również okładziny hamulcowe tego samego producenta, co tarcze.

Tarcze hamulcowe firmy A zapakowane w pudełka, w całości pokryte farbą zabezpieczającą. Są produkowane na pierwszy montaż. Hamulec po dotarciu jest twardy. Bardzo dobrze reaguje na naciśnięcie pedału hamulca. Samochód podczas hamowania z dużych prędkości zatrzymuje się na krótkim odcinku drogi, brak zastrzeżeń do układu hamulcowego.

Tarcze hamulcowe firmy B zapakowane w pudełka. Brak pokrycia farbą zabezpieczająca. Po dotarciu słyszalne piski z układu hamulcowego, smród palonych klocków i miękki pedał jakby z gumy wpadający w podłogę. Po kilku tygodniach widoczny na tarczach rdzawy nalot. Dodatkowo po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów podczas hamowania można zaobserwować drżenie kierownicy w rękach. Opisane efekty są na skutek użytego słabej jakości materiału do produkcji tarcz. Spowodowało to złe odprowadzanie ciepła z tarczy, co w kolejności doprowadziło do piszczenia układu hamulcowego i przykrego zapachu z palących się klocków hamulcowych oraz szybkie pogięcie się tarczy (bicie boczne tarczy odczuwalne na kole kierowniczym).

Tarcze hamulcowe firmy C zapakowane w folie i pokryte farba zabezpieczającą. Posiadają wszystkie atuty tarcz firmy A. Produkt bardzo trwały i wystarcza na około 60 tys. km.

Z doświadczenia warsztatowego zauważyłem, że samochody marki premium „nie lubią zamienników”, tzn. jak dobry produkt byśmy nie założyli, to samochód nie hamuje tak efektywnie jak na oryginalnym układzie hamulcowym.

Jednak nie można generalizować, że tylko oryginał będzie najlepszy. Wiele tu również zależy od użytkownika pojazdu, stylu jazdy, rodzaju pokonywanej drogi czy specyfiki używania samochodu.
Jak zatem wybrać dobry zamiennik? Przy wyborze można kierować się oczywiście renomą firmy. Są producenci, którzy od lat sprzedają części i współpracują z większością marek. Renomowane firmy potrafią być jednak drogie, dlatego warto wypytać sprzedawcę o różnice między poszczególnymi producentami i opinie innych klientów.
Należy pamiętać jedno: nie kupujemy części z nieznanego źródła (bez podanej nazwy producenta, gwarancji, paragonu lub faktury), a także bez certyfikatów bezpieczeństwa. Niestety, wśród części zamiennych też zdarzają się „podróbki”, dlatego warto wybierać pewnych sprzedawców.
Kluczem jest mechanik i warsztat. Warsztat przeważnie ma dość dużą wiedzę na temat jakości części zamiennych przede wszystkim z własnych doświadczeń nabywanych przez lata prowadzonej działalności. Warsztaty ponadto dysponują historią napraw w jednym miejscu, sprawdzają się jako doradcy przy doborze oraz oferują takie przywileje, jak systemy rabatowe czy serwis door to door.

Zamienniki a gwarancja pojazdu
W ramach przepisów wychodzących naprzeciw oczekiwaniom konsumentów w Polsce od 1 listopada 2004 roku na mocy rozporządzenia Unii Europejskiej obowiązują przepisy GVO. Pozwalają one na to, aby kierowcy sami mogli decydować o tym, jakie części mają być wymienione w ich pojeździe będącym na gwarancji bez jej utraty czy ograniczenia. Mogą być to elementy oryginalne dostarczone przez klienta lub części o tzw. standardzie „porównywalnej jakości”. Nie mogą być to jednak elementy wadliwe i nieznanego pochodzenia.
Podsumowując, należy pamiętać wybór zamienników jest naprawdę duży, różnice w ich cenach także odmienne. Dobrze zatem kierować się zasadą złotego środka. Można wiele oszczędzić, ale nigdy kosztem bezpieczeństwa.

Rafał Kornatko
Autor jest właścicielem serwisu „Morela”

http://www.autoexpert.pl/technika-i-serwis/Najdrozsze-nie-zawsze-najlepsze,5596,1